Spotkanie podsumowujące projekt z innej perspektywy.

Tak mocno zżyliśmy się z uczestnikami/czkami projektu, wydarzeniami, że bardzo byliśmy ciekawi perspektywy – kogoś, kto w projekcie nie uczestniczył, jakie będą jego wrażenia? Na co zwróci uwagę? Tak oto zrelacjonowany został przebieg spotkania.

Zespół Fundacji Moja Przestrzeń zaprosił mnie we środę 27 lutego 2013 roku na wydarzenie podsumowujące 5 miesiący intensywnych działań w Centrach Aktywności Lokalnej – 6 świetlicach gminy Oleśnica na Dolnym Śląsku. Przy okazji poprosil mnie o krótkie opisanie moich wrażeń na temat tego wydarzenia oraz omawianego projektu. Wierzę, że człowiek pytający to ten, który znajduje odpowiedź, często konkretną, tym razem było dosyć podobnie. Zapytałem Damiana o to czego mam się spodziewać po tym spotkaniu – usłyszałem: „Arek, wszystkiego – bądź elastyczny!” – przyznacie, że bardzo konkretna odpowiedź.

Do Wszechświętego zawitaliśmy wczesnym popołudniem. Drzwi, pachnącej jeszcze nowością gminnej świetlicy otworzyła nam urocza Pani Jola. Szybko zabraliśmy sie za przygotowanie sali oraz słodkiego szwedzkiego stołu. Spodziewliśmy się około 30 osób, jak się później okazało potrzebowaliśmy dodatkowo ponad 20 miejsc dla wszystkich naszych gości. A zjawił się nie byle kto, bo cała polityczno-społeczna śmietanka lokalnej przestrzeni – wójt, sołtysi, radni, działacze społeczni oraz reprezentacja świetlicy każdego sołectwa.
Gorące jak się okazało spotkanie otworzył Piotr Michałowski z GOKu w Oleśnicy. Krótkie przedstawienie agendy, powitanie gości i przeszliśmy do konkretów – a było ich naprawdę wiele. 30-minutowy film w świetnej oprawie i bardzo przyspieszonym trybie operacyjnym zaprezentował dokonania każdego Centrum – http://www.youtube.com/watch?v=BBPMPQWqjrQ
Film bardzo interesujący, dynamiczny i bogaty w prawdziwe emocje. Co rusz sala wybuchała gromkim śmiechem oraz głośnymi komentarzami. Obrazy przywoływały żywe wciąż wspomnienia, a te malowały promienne uśmiechy wsród zgromadzonych.
A ponieważ o tym co dobre zwyczajowo powinno się mówić często i głośno, każda grupa otrzymała dodatkowych 6 minut (tutaj też uwrażniliśmy się na elastyczność) na zaprezentowanie swoich lokalnych osiągnięć. Muszę przyznać, że było na co popatrzeć. Zakres przedstawionych działań, liczba zaangażowanych osób oraz ich rezultaty są naprawdę zdumiewające. Kilkuosoobowa grupa nieznajomych sobie wcześniej osób o wspólnym celu w bardzo krótkim czasie potrafiła zaangażować siebie oraz wielu innych w aktywizację młodych i starszych, dialog międzypokoleniowy, wspieranie lokalnej tożsamości, zajęcią edukacyjne i sportowe, warsztaty rękodzielnicze, teatralne, muzyczne oraz fotograficzne i wiele wiele innych.
Do głosu doszli również goście gratulując sukcesów, motywująć do kolejnych i obiecując swoje wsparcie przy każdej podobnej inicjatywie. Wydaje się, że wirus entuzjazmu i społecznej aktywności zebrał konkretne żniwo tego dnia we Wszechświetym.

Końcowych kilka słów należało do bardzo tu cenionego zespołu Fundacji Moja Przestrzeń. To jak dobrą pracę wykonała ta zdolna trójka podkreślał każdy i to na każdym kroku. Swoją pasję, energię i wizję podzielili między uczestników projektu i o dziwo, wynikiem dzielenia skończylo się pomnożenie. Mnożenie pomysłów, projektów, działań oraz liczby zaangażowanych w nie osób. Pisemne deklaracje podjętej współpracy, uczestnictwo w kolejnych projektach oraz zaproszenia na spotkania tematyczne i wzajemne wizyty pozwalają mi myśleć o tym projekcie jak o wzorowym przykładzie prawdziwej inicjatywy obywatelskiej.
Zapisałem dwa zdania, które szczególnie utkwily mi w pamięci w trakcie wręczania certyfikatów i wspólnych podziękowań:
Bo tutaj nie chodzi o zaświadczenia czy pieniądze, ale właśnie o to, że moje koleżanki się zintegorwały, a ludzie z mojej miejscowości zaczęli współdziałać. Poznaliśmy się, jesteśmy fajnymi ludźmi i było nam naprawdę fajnie (chociaż nie lubię słowa „fajnie”).
Oraz:Rozchodzimy się dzisiaj, ale spotykamy się jutro przy kolejnych działaniach. Pomysłów nam nie brakowało, nie brakuje i jak się wydaje już nie zabraknie.

A na koniec chciałbym podzielić się z Wami pewnym cytatem, który zachowałem przy okazji tworzenia prezentacji:
„Większość wybitnych liderów, z którymi zdarzyło mi się pracować, nie wyróżniała się wzrostem ani szczególną urodą, często byli również miernymi mówcami, nie wyróżniali się niczym w tłumie i nie zwracali uwagi innych swoją błyskotliwością czy elokwencją. Tym, co ich wyróżnia, jest jasność i siła przekonywania zawarta w ich ideach, głębia ich zaangażowania i otwartość na ciągłe uczenie się. Nie mają gotowej odpowiedzi na wszystko. Ale wzbudzają zaufanie ludzi dookoła, którzy wierzą, że razem możemy się nauczyć wszystkiego, czego chcemy, aby osiągnąć wyniki, których naprawdę pragniemy”.

Tekst: Arkadiusz Kalinowski.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s